<title_newspaper=Trybuna Ludu> 
<title_article=Dzie w Jasnej Polanie> 
<author_1=Wilhelm Mach>  
<author_2=>  
<language=pl> 
<style=press>
<year="1953">
<month="1">
<date=1953-01-27>
<period=d>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Mrone niedzielne przedpoudnie. W cztery Pobiedy" sunie nasza wycieczka z Moskwy na Tu. T sam drog, lecz w kierunku przeciwnym, z poudnia na pnoc, uchodzi kiedy konnym pojazdem starzec z siw brod, w szubie narzuconej na chopsk siermig. Byo to pn jesieni przed 42 laty. Ucieka ten czowiek z wasnego domu, z najbliszej ojczyzny przyjaznych ludzi i ukochanych rodzinnych krajobrazw, spord zaj przez lata sprawowanych, spord dzie i pamitek dugiego ywota. Ucieka dobrowolnie, a przecie gnany niezwycionym nakazem niepokoju, ucieka po kryjomu cho nikt go nie ciga, ucieka bez celu. Z ycia, ktrym wzgardzi, z rzeczywistoci, ktr nienawidzi, ze zudze, ktre go oszukay  wyrwa si resztk nadziei czowiek, o ktrym powiedzia Lenin, e by zwierciadem swej rozdartej sprzecznociami epoki. Wrci za kilkanacie dni  w trumnie. Po raz ostatni wrci do Jasnej Polany jej gospodarz  Lew Tostoj.
Teraz jedziemy do niego, dziesiciu polskich pisarzy, z tym wzruszeniem i powag, jakimi moe natchn pami o najwikszych, najgodniejszych twrcach. O ludziach, ktrych dzieo przeroso swj czas, przetrwao do naszych dni i yje wrd nas  szczliwych i bogatszych o niedosine dla tamtych dowiadczenia naszego wieku. Mijamy pejza wiejski, niby ten sam, a inny, bo przerzebiony rewolucj. Mijamy dumn z bojowej, proletariackiej tradycji Tu. Buchaj cikimi skrtami dymu fabryczne kominy, tu nikt nigdy nie zrezygnowa z walki, std nikt nigdy nie ucieka, ani wtedy, gdy historia waya stary i nowy wiat, ani wier wieku pniej, pod naporem hitlerowskiego najazdu, ktry w tej wanie okolicy pad przed progami Moskwy i zosta wdeptany w rosyjsk ziemi.
Par godzin pniej, gdy si dowiemy o gorcym kulcie, jakim robotnik i chop tulskiego okrgu darzy pami Tostoja, zamylimy si raz jeszcze nad zjawiskiem ustawicznie przez nas spotykanym i ustawicznie wprawiajcym nas w podziw:
z jak mdra i wielkoduszna mioci pielgnuje nard radziecki kady cenny przekaz przeszoci, kade ogniwo wartociowej tradycji.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
